76 miesięcznica

10 kwietnia 2010 roku o godz. 8.41 rozbił się samolot Tu-154M, którym polska delegacja udawała się do Katynia na uroczystości związane z 70. rocznicą zamordowania tam polskich oficerów przez radzieckie NKWD. W katastrofie, do której doszło w pobliżu lotniska Smoleńsk Północny, zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.

O godz. 19 w archikatedrze św. Jana Chrzciciela przy ulicy Świętojańskiej rozpęło się nabożeństwo w intencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii oraz ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Tradycyjnie po mszy świętej odbył się Marsz Pamięci, który zakończył się przed Pałacem Prezydenckim. Tam właśnie Polacy tłumnie przybyli po katastrofie. Głos zabrał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Rozpoczęła się zbiórka publiczna na budowę pomników: Ofiar Tragedii Smoleńskiej oraz prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Tradycyjnie starano się nam przeszkodzić w upamiętnieniu katastrofy, łącznie z wywieszaniem transparentów obrażających śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, martwi mnie to, że przeciwnicy nie używają argumentów a jedynie obraźliwe hasła. W takich chwilach przypomina mi się „Targowica”…