Wołoska jednak bez ekranów?

To już koniec utrudnień na Wołoskiej. W poniedziałek 30 listopada drogowcy wreszcie otworzyli ulicę. Uciążliwe wąskie gardło pomiędzy Woronicza, a Konstruktorską zostało zlikwidowane. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że wzdłuż ulicy nie będzie ekranów dźwiękochłonnych.

Ulica Wołoska wreszcie jest przejezdna w obie strony i na całej długości przebudowywanego odcinka. Drogowcy zmodernizowali ulicę na odcinku 1200 metrów. Ulica została poszerzona do dwóch jezdni o trzech pasach ruchu z wydzielonym torowiskiem tramwajowym. Zakres prac obejmował także przebudowę torowiska tramwajowego wzdłuż Wołoskiej i Woronicza oraz budowę pętli tramwajowej. W związku z przebudową wzdłuż ulicy powstały nowe chodniki, ścieżki rowerowe i zatoki autobusowe. Przy budowie pomyślano także o kanalizacji deszczowej.

Na stare trasy powróciły już tramwaje i autobusy: 17, 41, 136, 138, 168, 218, 222, N01, N33, N34, N36. Nadal zawieszone jest funkcjonowanie linii tramwajowej 37. Linia autobusowa Z-1 została już zlikwidowana.

Według wcześniejszych zapowiedzi wzdłuż ulicy Wołoskiej miały stanąć ekrany dźwiękochłonne ze względu na brak decyzji środowiskowej o którą wystąpił Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych jeszcze w ubiegłym roku. Według najnowszych doniesień ekranów wzdłuż Wołoskiej raczej nie będzie…

Decyzja środowiskowa została już wyłożona co oznacza, że jest ona gotowa. Dotyczy ona tego, że na Wołoskiej nie ma potrzeby instalacji ekranów dźwiękochłonnych, ponieważ mieszkańcy zostali zabezpieczeni przed hałasem w inny sposób – cicha nawierzchnia ulicy, zmieniona konstrukcja torowiska oraz egzekwowanie prędkości do 50 km/h. Otrzymaliśmy już pozytywną opinię sanepidu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Obecnie można składać wnioski czy postulaty dotyczące tej decyzji. Jednak wszystko wskazuje na to, że decyzja o niezmienionej treści zostanie wydana w pierwszym kwartale przyszłego roku – mówi Agata Choińska, rzecznik ZMID.

To wyjątkowo dobra wiadomość, szczególnie dla mieszkańców, którzy walczyli o to, by wzdłuż Wołoskiej nie powstały ekrany. Ich zdaniem ekrany oszpeciłyby okolicę i utrudniły komunikację pieszą. Warto jednak zwrócić uwagę na grupę osób, których zdaniem ekrany wzdłuż Wołoskiej są niezbędne. To właśnie przez postulaty tej drugiej grupy, wydanie decyzji środowiskowej zostało opóźnione. Treść decyzji środowiskowej zależy teraz od wydającego decyzję.