Prywatyzacja stołówek szkolnych na Mokotowie

W sprawie prywatyzacji stołówek odbyły się trzy sesje. Na pierwszej, mimo obecności rodziców, PO nie dopuściło do możliwości rozmowy nad tak istotnym zagadnieniem jak prywatyzacja stołówek i zwolnienia pracowników kuchni. W dniu wczorajszym odbyły się kolejne dwie sesje nadzwyczajne. Pierwsza została zwołana na prośbę PiSu – chcieliśmy przegłosować stanowisko mówiące o tym, że Rada Dzielnicy Mokotów sprzeciwia się oddawaniu stołówek szkolnych prywatnym ajentom. Przedstawialiśmy konkretne, merytoryczne argumenty. Przez wiele godzin przemawiali rodzice, którzy udowodnili, że słowa zarządu mijają się z prawdą. Przypominali, że nie było żadnych rozmów z rodzicami. Podczas Sesji Rady wyszło na jaw, że w tej sprawie nie było nawet uchwały zarządu a jedynie liczne rozmowy z Dyrektorami oraz jedno pismo (które zaledwie tydzień temu zostało wysłane do placówek szkolnych – a w części szkół Panie Kucharki już dostały wymówienia i ogłoszono przetargi na nowych prywatnych ajentów). Pragnę podziękować koleżance z SLD, która mimo prawdopodobnych restrykcji zagłosowała za naszym wnioskiem. Nie rozumiem, dlaczego pozostali koledzy i koleżanki upolityczniły tą sprawę, przecież tu nie chodzi o to kto składa wniosek ale o dzieci i ich rodziców! Niestety cała obecna Platforma Obywatelska zignorowała głosy mieszkańców i zagłosowała za prywatyzacją stołówek szkolnych. Na drugiej sesji, która została zwołana na minutę przed północą, PO bardzo szybko doprowadziło do przegłosowania POZYTYWNIE OPINIUJĄCEGO stanowiska związanego z prywatyzacją stołówek. SLD chciało wprowadzić poprawki które sens stanowiska sprowadzało by do tego co my zaproponowaliśmy, czyli chcieli się sprzeciwić prywatyzacji (dlaczego dopiero teraz?? Nie mogli głosować półgodziny wcześniej popierając nasze stanowisko…). Klub PiS poparł propozycję SLD, poparł gdyż wie, że tu nie chodzi o politykę ale o dzieci.  Co będzie dalej? Co jeszcze będziemy prywatyzować i kogo zwalniać… i jak często trzeba będzie wołać policję do niezadowolonych mieszkańców?!