Dalsze problemy Gwardii

Wystawa psów na stadionie Gwardii

Wystawa psów na stadionie Gwardii

Cały czas monitoruję trudną sytuacje WKS Gwardia, dzięki mojej interwencji pojawiają się kolejne materiały w mediach. Poniżej prezentuję artykuł z dzisiejszej Gazety Wyborczej.

Hodowcy psów wygrali z młodymi sportowcami

Miały być mecze o mistrzostwo Warszawy, będzie wystawa psów. – Komenda Główna Policji za naszymi plecami wynajęła teren klubu Gwardia, nie dbając o kalendarz rozgrywek – skarżą się sportowcy.

W sobotę i niedzielę na stadionie Gwardii przy ul. Racławickiej 132 miały planowano rozgrywki sportowe. Mecze piłki nożnej o mistrzostwo Warszawy mieli rozegrać m.in. 16-latkowie trenujący w klubie. Ale nie rozegrają. Boiska przy Racławickiej opanują nie młodzi sportowcy, ale hodowcy psów rasowych. W piątek stały tam już boksy z logo Polsiego Związku Kynologicznegi przechadzały się psie piękności. – Zaplanowanych z wyprzedzeniem treningów i meczów nie ma już od czwartku. Musieliśmy je odwołać, bo przyjechali pierwsi psiarze – mówi „Gazecie” jeden ze szkoleniowców.

Winna temu jest Komenda Główna Policji, która 3 września podpisała ze Związkiem Kynologicznym umowę na organizację „krajowej wystawy psów rasowych i wystaw klubowych molosów, retrieverów i spanieli”. Jak podkreśla nasz rozmówca, bez uzgodnienia z Gwardią. Klub zaprotestował. Cztery dni temu wysłał list do komendanta głównego Andrzeja Matejuka. „Oświadczamy, że klub nie udostępni nieruchomości na ten cel, jak również nie uczyni tego w przyszłości” – czytamy w nim. – Jednak ustąpiliśmy, bo psiarze po prostu przyjechali. Mieliśmy ich wyrzucić? – pyta nasz rozmówca. I zapowiada, że to ostatni taki gest dobrej woli. To kolejna odsłona sporu, jaki toczy się między Gwardią a policją. Jak pisaliśmy w lipcu, decyzją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji tereny przy Racławickiej znalazły się w tzw. trwałym zarządzie KGP. Komenda od razu zaproponowała Gwardii nowy czynsz – 268 tys. zł miesięcznie. Rocznie to tyle, ile wynosi cały budżet klubu. Odcięła też Gwardię od pieniędzy za wynajem pomieszczeń przychodni Lux Med (zajmuje budynek na terenie klubu), a nawet od 1,5 tys. zł za udostępnienie ogrodzenia na kilka tablic reklamowych. Na terenach Gwardii KGP zamierza wybudować biurowiec i bazę sportową dla funkcjonariuszy. Ta informacja zelektryzowała warszawskie środowisko sportowe. Na bruk trafiłoby bowiem ok. 900 dzieci trenujących w ośmiu sekcjach sportowych. Za klubem wstawiły się też władze Mokotowa. Zebrano kilka tysięcy podpisów w obronie klubu, w tym wielu znanych sportowców.

KGP razem z terenem przejęła też prawo do organizacji imprez na Gwardii. I z tego korzysta. – Wychodzi na to, że policja jest współorganizatorem wystaw kynologicznych i koncertów – mówi z przekąsem jeden z pracowników. – Na dodatek informuje nas o nich w ostatniej chwili. Teraz musieliśmy na łapu-capu szukać nowego boiska na weekendowe rozgrywki. Sierpniowy koncert Andrei Bocellego też zorganizowano bez uzgodnienia z klubem, który w tym czasie planował rozgrywki dla młodzieży.

Krzysztof Hajdas z KGP: – Jesteśmy właścicielami terenu, więc nic dziwnego, że to z nami podpisuje się umowy na jego użyczenie. I to z nami powinni się kontaktować organizatorzy zawodów na Gwardii.

Klub zaskarżył do ministra spraw wewnętrznych Grzegorza Schetyny decyzję o przekazaniu terenów Gwardii w trwały zarząd KGP. Krzysztof Hajdas: – Postępowanie trwa. Z komentarzami poczekajmy na jego koniec.

Założona w 1948 r. Gwardia wychowała wielu mistrzów – trenował tu mistrz olimpijski w boksie Jerzy Kulej, kolarz Stanisław Królak, medalista olimpijski w zapasach Tadeusz Trojanowski czy lekkoatletka Grażyna Rabsztyn (trzy rekordy świata w biegu przez płotki). Do dziś w Gwardii ćwiczą reprezentanci Polski, np. bokser i olimpijczyk z Pekinu Łukasz Maszczyk.

Grzegorz Lisicki