Szanse dla Gwardii

Gwardia

Gwardia

W dniu 08.07.2009 r. odbyło się posiedzenie Komisji Sportu i Rekreacji Rady m.st. Warszawy. W ostatnim punkcie została poruszona sprawa Gwardii. Cieszę się, że wszyscy chcą pomóc klubowi, martwi mnie jednak to, że jednak są różne wizje tej pomocy.

Zabrałem głos jako pierwszy i poinformowałem Komisję o tym, że Minister Rapacki i Minister Schetyna przyglądali się terenom Gwardii i doszli do wniosku, że jest to za duży teren jak na potrzeby Komendy Głównej Policji. KGP planuje w tym miejscu wybudować laboratorium kryminalistyczne. Cieszy mnie to, że obydwaj Ministrowie zaczęli działać w tym kierunku, aby Gwardia nie została zburzona. Z informacji, które otrzymałem od Pana Posła na Sejm Artura Górskiego, obydwaj Panowie planują rozmowy z Ministrem Skarbu właśnie na temat rozwiązania trudnej sytuacji Klubu. (Przypomnę, że czynsz w wysokości 268 tyś. Cały czas jest naliczany. Gwardia obecnie nie zarabia nawet złotówki, gdyż np. czynsz z Lux Med-u, który podnajmuje teren, nie jest przelewany na konto klubu. Wierzę, że moje działania w celu nagłośnienia całej sprawy w mediach, przyczyniły się do obecnego stanu rzeczy, czyli nadziei na uratowanie WKS Gwardia.

Zaraz po mnie wypowiadał się Dyr. Werner, który przypomniał znaczenie klubu dla Warszawy. Nie była to pierwsza komisja, na której sprawa Gwardii była poruszana, wszyscy Radni doskonale zdają sobie sprawę z zasług WKS-u dla Warszawy. Wszyscy się zgodzili co do tego, że należy ratować klub. Mimo tych deklaracji, nie udało się przegłosować stanowiska na wczorajszej komisji i dopiero po mojej interwencji, postanowiono sprawę przedstawić na Radzie Warszawy. Mam nadzieję, że na dzisiejszej Sesji m.st. Warszawy nie zabraknie punktu mówiącego o Gwardii.

Możliwości jest kilka, co nie zmienia faktu, że należy się śpieszyć, gdyż KGP wystąpiła już o Warunki Zabudowy. Wczoraj na komisji, zostały przedstawione przykładowe plany KGP, które były przedstawiane w rozmowach pomiędzy Miastem a Policją. KGP proponowała np., że połowę gruntu zda na Warszawę, następnie Miasto sprzeda tą część a KGP za uzyskane z tej sprzedaży pieniądze postawi na drugiej części terenu budynki. Pomysły tego typu już nawet nie można nazwać wariactwem….

Trzeba jak najszybciej doprowadzić do uchwalenia Planu Miejscowego, terenu z funkcją sportu na obszarze Gwardii. Przewodniczący Komisji (Pan Kalbarczyk Piotr (PO)) proponował wprowadzenie do studium tzw. terenu zielonego, niestety studium nie jest zobowiązujące a jedynie sugerujące. To Plan Zagospodarowania Przestrzennego jest zobowiązujący. To prawda, że przygotowanie i uchwalenia takiego planu może trwać i dwa lata (choć w przypadku Pól Mokotowskich trwało to dwa miesiące), ale należy pamiętać, że Rada Warszawy może wystąpić o zakaz wydawania pozwolenia na budowę do czasu uchwalenia Planu Miejscowego. Tego typu działania uratują Gwardię przed zburzeniem. Oczywiście to połowa sukcesu, pozostaje jeszcze kwestia czynszu i długu który z miesiąca na miesiąc rośnie. Co nie oznacza, że i tych problemów nie uda się rozwiązać. Na razie należy się cieszyć, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a więc szanse uratowania Klubu Sportowego Gwardia rosną z dnia na dzień. Wierzę, że symboliczna wygrana Gwardzistów na Pikniku Rodzinnym (11:4) będzie się dalej przekładała na sukcesy w walce o uratowanie Klubu.